Ford Mustang – historia rumaka do 2004 roku

Istnieje kilka symboli, które bez zastanowienia przywołują na myśl Stany Zjednoczone. Jednym z nich jest ikona zachodniej branży motoryzacyjnej – Ford Mustang. To prawdopodobnie także pierwsze skojarzenie na dźwięk słów „muscle car”. Warto przypomnieć sobie, jak wyglądały 4 pierwsze generacje tego klasyka.

Mustang I 1964-73

Początek lat 60. XX wieku nie obfitował w różnorodność pod względem ilości samochodów sportowych produkowanych w Stanach Zjednoczonych – jedynym takim autem był Chevrolet Corvette, który charakteryzował się wysoką, a wręcz odstraszającą ceną. Dla Forda był to punkt zaczepny, pozwalający pomyśleć nad tańszą alternatywą. Takim sposobem 17 kwietnia 1964 roku na targach motoryzacyjnych w Nowym Jorku zaprezentowano Forda Mustanga. Choć tak naprawdę rozmyślania nad tym, jak powinno nazywać się nowe auto, przynosiły wiele innych pomysłów, m.in. Allegro, Cougar, Torino czy Aventura. Stanęło jednak na dzikim koniu z prerii. Dostępne były dwa warianty: coupé oraz kabriolet. Podstawowa wersja modelu wyposażona była w 2,8-litrowy silnik V6 o mocy 105 KM i 3-stopniową skrzynię biegów. Takiego Mustanga można było nabyć już za niecałe 2 400 dolarów, co stało się jednym z powodów, dla którego już w pierwszym roku sprzedano aż 417 tys. egzemplarzy.

Amerykanie oszaleli na punkcie nieposkromionego rumaka. Był tak uwielbiany, że stał się swego rodzaju ikoną popkultury. W 1968 roku Mustang GT 390 wystąpił w filmie ‘’Bullit’’ u boku Steve’a McQueena, a już 4 lat wcześniej pomagał Jamesowi Bondowi (‘’Goldfinger”) w brawurowym pościgu z Astonem Martinem.

Mustang II 1974-78

Kryzys paliwowy, inflacja na poziomie 12% – to tylko dwie z wielu przyczyn, które wymusiły na mieszkańcach USA zmiany w stylu życia. Nieuchronnym skutkiem były również przemiany motoryzacyjne, którym z pewnością nie pomagały nowe przepisy dotyczące emisji spalin. Mustang II był 48 cm krótszy oraz 220 kg lżejszy od swojego kultowego poprzednika. Co więcej, posiadał słabszy i lżejszy silnik.

W 1976 roku wprowadzony został nowy typ o nazwie Cobra II, mający stanowić bezpośrednie nawiązanie do Shelby Mustang GT350. Już rok później dla modeli fastback wprowadzono innowacyjny rodzaj dachu typu targa. Przeróżne zmiany miały na celu nieprzerwane zaspokajanie wymagań klientów. Pomimo wszelkich starań, Mustangi powstałe w tamtym okresie, uznawane są za najmniej udane.

Mustang III 1979-93

Fox-Body, bo tak nazywano nowy model Mustanga, przywrócił do życia ten kultowy samochód i zakończył nienajlepszą passę Forda. Auto przyjęte zostało z tak ogromną euforią, że wyprodukowano aż 369.936 egzemplarzy. Mustang III bazowany był na modelu Fairmont. Nastąpiło kilka istotnych zmian w estetyce auta – zrezygnowano z chromowanych elementów, postawiono na prostokątne reflektory, a nadwozie zyskało łagodniejszy kształt. Przemiany zastosowane przez Forda zostały ciepło przyjęte przez miłośników motoryzacji, a najbardziej pożądaną wersją Mustanga stała się replika wersji specjalnej, a mianowicie Pace Indy Car.

Powrót bardziej sportowych modeli rumaka datuje się na 1982 rok, kiedy premierę miała wersja GT, oferująca moc 157 KM (rok później było to już 175 KM). Z myślą o wyścigach stworzono także SVO, charakteryzujący się silnikiem 2.3 Turbo o mocy 175 (potem liczba ta urosła do 205 KM).

Mustang IV 1993-2004

Minęły lata 80., a na rynku zaczęły się pojawiać nowe wcielenia największych konkurentów (Camaro i Firebird). Na premierę nowego Forda Mustanga kazano czekać do 1993 roku, kiedy to pojawił się model oznaczony kodem SN-95. Gwarancją trafienia w gusta konsumentów okazała się być nagroda Car Of The Year 1994. Wtedy też powstał inny, specjalny model Cobra Convertible, posiadający pięciolitrowy silnik V8 o mocy 240 KM.

Z okazji 35. rocznicy wprowadzenia na rynek pierwszego Mustanga, przygotowano specjalną wersję auta utrzymaną w stylistyce New Edge. Dzięki temu zabiegowi, w 1999 roku rumak stracił swe charakterystyczne zaokrąglone kształty na rzecz wciąż aerodynamicznych, acz agresywnych krawędzi oraz wąskich świateł halogenowych zespolonych z kierunkowskazami. Złożono także hołd McQueenowi, prezentując Mustanga Bullit GT.

Ścieżka po wybojach

Droga do sukcesu dla tego nieposkromionego rumaka była momentami pełna ostrych zakrętów. Pomimo to generacje I-IV do dziś uznawane są za klasyczne amerykańskie auta za które miłośnicy Forda są w stanie płacić ogromne pieniądze. Być może dlatego najdroższego Mustanga, a był to Super Snake bazujący na modelu Shelby 500, sprzedano za oszałamiającą sumę 1,3 miliona dolarów.