Chrysler: niedoceniony prekursor

Chrysler to marka znana na całym świecie. Jest zaliczana do tych, które wywarły największy wpływ na dziedzinę motoryzacji. Cofnijmy się do lat 20. XX wieku, kiedy zrodziła się jedna z przyszłych ikon amerykańskiego automobilizmu.

Mówiąc o historii marki Chrysler, nie sposób nie wspomnieć o amerykańskim pionierze motoryzacji: Walterze Percym Chryslerze – Człowieku Roku 1928 tygodnika „Time”, fundatorze słynnego, nowojorskiego wieżowca Chrysler Building.

Walter P. Chrysler przyszedł na świat na początku kwietnia 1875 roku w Wamego, w stanie Kansas. Jego kariera motoryzacyjna swój początek miała w przedsiębiorstwie American Locomotive Company, której domeną była produkcja lokomotyw. Później pracował dla takich potęg jak Buick Motor Company czy Willys-Overland Motor Company – ten ostatni zapłacił Chryslerowi imponującą w ówczesnych czasach pensję 1 miliona dolarów amerykańskich za pomoc w przezwyciężeniu kryzysu. W 1921 roku Walter P. Chrysler przejął przedsiębiorstwo Maxwell automobile, które położyło podwaliny pod Chrysler Corporation.

Szczęśliwa szóstka

Pierwszym samochodem marki Chrysler był wyprodukowany w liczbie przeszło 32 tysięcy Chrysler Six (1924). Od wprowadzenia pierwszego modelu, Chrysler stał się producentem masowym. Firma pięła się cały czas w górę, podbijając amerykański rynek. W 1927 roku zajmowała czwarte miejsce na liście czołowych producentów, a w roku 1934 – już drugie. W 1928 roku Chrysler powołał do życia Plymouth – markę, której oferta skierowana była przede wszystkim do tych mniej zamożnych klientów.

Chrysler Corporation wypuścił wiele innowacyjnych aut, takich jak: Airflow (1934) czy Newport (1940). Chryslerowskie nowatorstwo czerpało rozwiązania technologiczne z branży wojskowej. Na swoim koncie Chrysler może pochwalić się autorskimi filtrami olejów i powietrza, płynami chłodzącymi, hydraulicznymi hamulcami czy silnikami o wysokiej kompresji.

Loty w kosmos i silniki turbinowe

Lata 50. i 60. w Stanach Zjednoczonych to czasy przełomów i wygórowanych ambicji. Trwał wyścig kosmiczny pomiędzy USA i ZSRR i był on tak dynamiczny, że budowanie baz na Marsie w przeciągu paru dekad każdemu wydawało się całkiem możliwe i prawdopodobne. Samochody z tradycyjnymi silnikami nie pasowały do tak przebojowych wydarzeń. Dlatego w siedzibie Chryslera zrodził się pomysł auta napędzanego turbiną gazową. Efektem tej idei był cichy i szybki Chrysler Turbine Car. Silnik napędzany turbiną miał mniej części, więc miał relatywnie prostą konstrukcję. Co ciekawe, samochód z takim silnikiem mógł pojechać właściwie na wszystkim: benzynie, oleju napędowym, a nawet alkoholu! Silnik miał 130 koni mechanicznych, a wartość momentu obrotowego wynosiła 576 Nm. Samochód osiągał 60 mil na godzinę w 12 sekund.

Między rokiem 1963 a 1964 powstało 50 aut – prowadzono ich dzienniki i zapisywano uwagi, aby najdrobniejsze szczegóły Chryslera Turbine były dopracowane przed jego premierą. Niestety, ten kosmiczny samochód miał bardzo ciężkie lądowanie – kierowcom nie odpowiadało duże spalanie w mieście i wysoka emisja spalin, a ci przyzwyczajeni do dźwięku silnika V8 narzekali na „lotniczy” odgłos wydobywający się spod maski Turbine. Ostatecznie projekt nie doczekał się swojej realizacji, auta nie trafiły do salonów. Do dziś przetrwało jedynie 9 sztuk tego niezwykłego modelu.

Pierwszy pony car

Początek lat 60. to także debiut Barracudy, która miała swoją premierę na dwa tygodnie przed kultowym Mustangiem i teoretycznie to ona jest pierwszym samochodem zaliczanym do tzw. pony cars, czyli amerykańskich aut sportowych o kompaktowym nadwoziu i stosunkowo mocnym silniku. Przez problemy finansowe Chryslera, bezsprzecznie Barracuda została przyćmiona przez Mustanga, a liczba sprzedanych jej egzemplarzy była jedynie niewielkim ułamkiem wyników sprzedażowych legendarnego rumaka.

Na szczęście Chrysler nie załamał się porażką i planował dalszą ekspansję: na Europę, która – jak później zweryfikował czas – miała swoje wzloty i upadki.

Flagowce Chryslera

Do najsłynniejszych modeli tej marki należą:

Chrysler 300 – model wszedł na rynek w 1955r. i jest prekursorem przyszłych „muscle car” (amerykańskich samochodów o wyjątkowo wysokich osiągach, z silnikami o dużej pojemności, produkowanych w latach 1964-1973)

Chrysler 300C SRT8 – porównywany przez niektórych do tańszego odpowiednika Mercedesa E AMG czy też BMW M5.

Chrysler PT Cruiser – nietuzinkowa stylistyka nie trafia w gusta każdego, ale z całą pewnością czyni ten model prekursorem tak pielęgnowanego dzisiaj – za sprawą między innymi MINI czy Fiata 500 – stylu retro.

Chrysler Voyager – kolejny inicjator, tym razem samochodów typu minivan. W przeciwieństwie do innych modeli Chryslera, każda kolejna generacja Voyagera sprzedawała się zadowalająco.

Historia Chryslera jest dosyć barwna – z jednej strony koncern wielokrotnie zaskakiwał innowacyjnymi pomysłami i dzierżył tytuł „pierwszego”, z drugiej jednak zaliczał sprzedażowe wpadki i wydaje się być jednym z najbardziej niedocenianych samochodów, zarówno za oceanem, jak i na starym kontynencie.